Dzień 4: Pierwsza formalna wycieczka i pierwsze lekcje

Dziś pierwsza wycieczka. Do muzeum historii Tianjin. Może nie powalające, ale na pewno ciekawe i nieco inne niż nasze… I obejrzeliśmy sobie trochę miasto (co prawda przez okno autokaru, ale zawsze). Mają rozmach…

Po obiedzie pierwsze zajęcia czysto edukacyjne. Dwie godziny chińskiego (wymowa, podstawowe zwroty i liczebniki), a potem dwie godziny kaligrafii… fajnie:)

Wieczór upłynął na poszukiwania targu owocowego (bezskuteczne), ale w sumie i tak kupiliśmy trochę egzotyki i urządziliśmy wspólną degustacje z uczniami. Wiadomo już co można kupować bez przeszkód, a czego raczej unikać :)